MOJA ULICA – MOJA DZIELNICA

   W tym roku kończę siedemdziesiąt pięć lat i wchodzę w wiek starczy – jak to szybko zleciało…

       Nie jestem pisarzem, nie skończyłem żadnego Uniwersytetu nawet tego – „Trzeciego Wieku” – jestem prostym, być może niedokształconym emerytem. Proszę przymknąć oko na to co piszę i jak piszę….  Młodzi idą na całość i myślę, że takich jak ja wkrótce będą wyłapywać i izolować, bo co z nimi zrobić? Aż strach pomyśleć. Jak zejdę siedząc w kapciach i pilnując pilota do telewizora – to się na to zwyczajnie nie zgadzam. Nasłuchałem się i naczytałem o tych trutniach emerytach tyle, że głowa mała! Ja jeszcze wiele mogę. Jestem ciekawy świata i mam nadzieję, że i świat jest jeszcze ciekawy mnie. Ostatnio czytałem o pewnym emerycie, który przez parę lat w swojej kuchni robił boazerię z zapałek. Chciał szybciej skończyć robotę, bo czas gonił i życia coraz mniej, więc postanowił nie obcinać główek z siarką. Jedni by pewnie powiedzieli, że nie przestrzegał BHP. Ja uważam, że robił coś bez sensu. I tak szybko skończył robotę i życie. Trzeba wyciągnąć z tego wnioski.    Ja, stary Warszawiak urodzony przed wojną na Woli, mieszkałem na Powiślu i Mokotowie – pomyślałem „zanim umrzesz zrób sobie spacer po miejscach najbliższych mojemu sercu, miejscach mojego dzieciństwa i młodości – ulicy Chłodnej i jej okolicach. Uważam się za lokalnego patriotę . Tu się urodziłem, wychowywałem i wiele lat mieszkałem.

Tu przy ulicy Chłodnej 20 był mój dom.

źródło:wikipedia.org


 

4 Komentarze

  1. Bardzo, ale to bardzo fajny blog. Trzy miesiące temu byłam w Warszawie. Spędziłam tam zaledwie dwa dni, ale udało mi się zwiedzić to co miałam zaplanowane. Zrobiłam mapę zwiedzania, która powstałam na podstawie miejsc opisanych w różnych książkach historycznych i biograficznych opisujących losy mieszkańców getta. Ulica Chłodna była jednym z tych miejsc, w którym stanęłam i… i serce tak jakby zamarło… Czas się zatrzymał… zobaczyłam kładkę… Serce zaczęło bić… co raz szybciej… W końcu dostrzegłam instalację w miejscu kładki; dotarło do mnie, że jestem bezpieczna; że to przeszłość… Ale wiem, ze o przeszłości trzeba pamiętać. Dziękuję za ten blog; dziękuję za historie w nim opisane. Pozdrawiam!

    • Jak miło czytać takie komentarze. Dlatego będziemy się jeszcze bardziej starać :)
      Wkrótce kolejne opowieści.
      Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy.
      autorzy

  2. Trafiłam tutaj przez fanpage na facebooku „tu było, tu stało” juz wiem, ze zostanę. Wspaniała strona. Gratuluje lekkości pióra i daru opowiadania. Pozdrawiam, Agnieszka

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.